Dlaczego wiele osób dostaje odmowną decyzję kredytową?

Niestety wiele osób, aby móc cieszyć się własnym mieszkaniem musi wziąć na nie kredyt w banku.

Ale czy przy rosnącym minimalnym wkładzie własnym i kosztach życia można dostać kredyt na mieszkanie?

A co jeśli nie mamy aż takich oszczędności, albo chcemy wziąć kredyt z poręczycielem, bo nasza zdolność kredytowa jest zbyt mała?

Każdy ma szansę na otrzymanie kredytu na mieszkanie. Trzeba tylko zacząć od podstaw.

 

Historia kredytowa musi być perfekcyjna

Jeśli wydaje nam się, że jesteśmy idealnym kredytobiorcą, bo nigdy wcześniej nie braliśmy kredytu to możemy srodze się rozczarować, gdy bank odmówi nam kredytu z powodu „Złej historii kredytowej” lub bez powodu, ponieważ nie zawsze go otrzymamy. Okazuje się, że zwłaszcza do dużych kredytów, a takim jest bez wątpienia kredyt hipoteczny trzeba mieć zbudowaną historię kredytową, która udowodni, że jesteśmy wiarygodni finansowo, wypłacalni i że traktujemy zobowiązania finansowe na poważnie.

W praktyce oznacza to konieczność posiadania spłaconych lub aktywnych innych kredytów bankowych czy kart kredytowych, które były spłacalne terminowo. Nie muszą to być duże sumy. Może to być nawet kredyt ratalny na drobne AGD. Ale ważne, aby pokazać w banku, że spłacamy kredyty sumiennie. Po osobie, która nie ma ani jednego wpisu w BIK bank nie wie czego się spodziewać, więc może po prostu odmówić.

 

Zdolność kredytowa to największy problem

Nie da się ukryć, że aby wziąć kredyt hipoteczny trzeba zarabiać więcej niż ustalona przez rząd pensja minimalna. Nawet jeśli kredyt chce wziąć małżeństwo, gdzie obie osoby zarabiają to dwie minimalne pensje mogą okazać się zbyt niskie. Co ciekawe banki bardzo realnie wyliczają koszty utrzymania i nawet jeśli my podamy swoje to bank i tak może przyjąć, że nasz realny koszt to 800 zł na osobę miesięcznie.

Oznacza to, że małżeństwo teoretycznie traci aż 1,6 tysiąca złotych na życie co miesiąc. A więc jeśli razem zarabia minimum, czyli ok. 2,9 tyś złotych to rata kredytu może wynosić maksymalnie 1,3 tysiąca złotych. A do tego trzeba odjąć od tej kwoty 1,3 tysiąca złotych raty innych kredytów, jeśli nadal są aktywnie spłacane. Zatem nawet przy kredycie na 30 lat taka zdolność może być za mała, aby kupić choćby kawalerkę w dużym mieście.

Jedynym rozwiązaniem może być poproszenie żyranta o pomoc np. kogoś z rodziny, kto zarabia lepiej niż my. Lub zmiana pracy na lepszą, choć to może być trudniejsze niż znalezienie osoby do podżyrowania kredytu.

Polecamy w tym tygodniu:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *